Grupa mieszkańców Siemianowic Śląskich postanowiła wziąć sprawy czystego powietrza w swoje ręce i złożyła do prezydenta miasta wniosek dotyczący 12 kominów, które zatruwają okolicę. Władze miasta przychyliły się do ich argumentów i uruchomiły postępowanie administracyjne dotyczące wskazanych urządzeń grzewczych.
Jest to prawdopodobnie pierwsze takie działanie podjęte przez grupę mieszkańców. Do tej pory o prowadzenie postępowań w tym trybie (art. 363 ustawy Prawo ochrony środowiska) wnioskowały organizacje społeczne zajmujące się jakością powietrza. Tym razem inicjatywa wyszła bezpośrednio od lokalnej społeczności.
Dwudziestu czterech mieszkańców Siemianowic Śląskich wspólnie wystąpiło do prezydenta miasta z wnioskiem o wszczęcie postępowań administracyjnych dotyczących instalacji grzewczych, powodujących nadmierne zanieczyszczenie powietrza, a ten nadał sprawie bieg.
„Chcemy żeby mniejszość zatruwająca powietrze, dostosowała się do prawa”
– Większość sąsiadów już dostosowała sposób ogrzewania swoich domów do obowiązujących przepisów. Ze względu na dramatyczną jakość powietrza, wymienili stare kotły i ponieśli związane z tym koszty. Chcemy tylko, żeby mniejszość, która przez cały czas zanieczyszcza powietrze, również dostosowała się do prawa. Liczymy, iż nasza determinacja przy wsparciu urzędu miasta skłoni resztę właścicieli nielegalnych już pieców do ich wymiany. Robimy to w interesie wszystkich mieszkańców – wyjaśnia jeden z inicjatorów wniosku z siemianowickiej dzielnicy Przełajka.
Dodaje, iż akcja będzie kontynuowana. – Aż do eliminacji ostatniego nielegalnego kotła. Chodzi o zdrowie i jakość życia nas wszystkich. W okresie jesienno-zimowym w naszej dzielnicy normy dla pyłów zawieszonych przekraczają akceptowalny poziom kilkanaście razy. Smród z kominów jest nie do zniesienia. Kopciuchy muszą w końcu przestać nas truć.
Pozytywnie, zarówno decyzję władz miasta, jak i obywatelską postawę mieszkańców ocenia Emil Nagalewski z Polskiego Alarmu Smogowego.
– Coraz więcej osób zaczyna rozumieć, iż czyste powietrze po prostu nam się należy. Dobrze się stało, iż prezydent potraktował wniosek mieszkańców poważnie i zdecydował o wszczęciu postępowania. To odpowiedzialna i dobra decyzja. Równie ważna jest postawa samych mieszkańców, którzy zdecydowali się wspólnie wystąpić w tej sprawie. To przykład troski o wspólne dobro, jakim jest wolne od zanieczyszczeń i bezpieczne dla zdrowia powietrze – tłumaczy Nagalewski.
„Gmina nie ma wyboru”. Skończy się wymianą kopciuchów?
Co dalej z wnioskiem mieszkańców? Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego zwraca uwagę, iż obowiązujące przepisy pozostawiają organom samorządu niewielką swobodę działania.
– Wyroki sądów, w tym szczególnie wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 2023 roku i Naczelnego Sądu Administracyjnego z tego roku, pokazują jasno, iż jeżeli w trakcie oględzin we wskazanych lokalizacjach zostanie potwierdzone eksploatowanie instalacji niezgodnej z uchwałą antysmogową, to organ gminy nie ma wyboru i musi wydać decyzję nakazującą ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko. W praktyce oznacza to konieczność wymiany takiego urządzenia.
Sprawa z Siemianowic Śląskich może stać się ważnym precedensem pokazującym, iż mieszkańcy mogą skutecznie korzystać z dostępnych narzędzi prawnych w walce o czyste powietrze. jeżeli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele wskazanych instalacji będą musieli dostosować sposób ogrzewania do obowiązującego prawa.
Dla mieszkańców to jasny sygnał, iż przepisy antysmogowe nie są tylko deklaracją, ale realnym narzędziem ochrony zdrowia i jakości życia.
–
Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski

2 godzin temu








![Abp Ziółek o kard. Krajewskim: przynosi doświadczenie Kościoła powszechnego [+WIDEO]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/pap_20220506_1D7.jpg)



