Przemysław Czarnek nazwał Włodzimierza Czarzastego “człowiekiem radzieckim”
Burzliwa dyskusja o kryzysie wokół Trybunału Konstytucyjnego zdominowała początek czwartkowego posiedzenia Sejmu. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ostro zaatakował koalicję rządzącą i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, oskarżając ich o próbę przejęcia kontroli nad najważniejszymi instytucjami państwa. Jednocześnie politycy kilku ugrupowań przedstawili propozycje rozwiązania trwającego sporu.
Debatę rozpoczął Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus, który zaapelował do parlamentarzystów PSL, Polski 2050, Centrum i Lewicy o sprzeciw wobec działań rządu Donalda Tuska.
Przypomniał, iż jego ugrupowanie zaproponowało tzw. reset konstytucyjny, czyli polityczne porozumienie mające zakończyć kryzys wokół Trybunału. Podobne rozwiązanie popierają Konfederacja oraz prezydent Karol Nawrocki.
Jabłoński zwrócił się również do posłów PiS, przekonując, iż bez szerokiego porozumienia nie uda się przywrócić stabilności instytucjonalnej państwa.
Zdecydowanie odrzucił tę propozycję Przemysław Czarnek. Wiceprezes PiS stwierdził, iż reset oznaczałby porozumienie z osobami, które jego zdaniem dopuściły się zamachu na konstytucyjny organ państwa.
– Reset w tej izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami. Reset oznacza grubą kreskę na wzór 1989 roku. Reset oznacza zdradę stanu – oświadczył.
Czarnek oskarżył większość rządową o dążenie do przejęcia Sądu Najwyższego, a następnie stanowiska jego pierwszego prezesa, który przewodniczy również Trybunałowi Stanu. Według polityka PiS miałoby to umożliwić odsunięcie prezydenta Karola Nawrockiego od urzędu oraz doprowadzić do wprowadzenia Polski do strefy euro.
– Wszystko po to, żeby zdjąć z urzędu prezydenta, żeby ten człowiek radziecki był pełniącym obowiązki prezydenta – powiedział, wskazując na prowadzącego obrady Włodzimierza Czarzastego.
Marszałek Sejmu odpowiedział krótko:
– Dziękuję serdecznie, panie premierze.
Było to nawiązanie do wskazania Czarnka jako kandydata PiS na szefa rządu.
Wiceprezes PiS przekonywał również, iż obecny Sejm nie jest miejscem, w którym można przeprowadzić wiarygodny reset konstytucyjny. Zamiast tego zaproponował przedterminowe wybory parlamentarne.
Do dyskusji włączył się Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem. Ocenił, iż wieloletni spór o Trybunał Konstytucyjny kompromituje polską klasę polityczną.
Jego zdaniem rozwiązaniem byłoby zakończenie kadencji wszystkich obecnych sędziów TK i wypracowanie nowego sposobu powoływania składu Trybunału, który uniemożliwiałby jednej stronie politycznego konfliktu samodzielne obsadzenie całej instytucji.
Spór dotyczy wydarzeń z ostatnich dni. W piątek grupa sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji poinformowała, iż Anna Korwin-Piotrowska objęła kierowanie Trybunałem i zarządziła przerwę w wykonywaniu obowiązków przez prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Święczkowski zakwestionował legalność tych decyzji, uznając je za bezprawne. Przed siedzibą Trybunału doszło do protestów, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy, gdzie spotkał się między innymi z przedstawicielami Sądu Najwyższego i udał się do siedziby TK.
We wtorek ośmioro sędziów uczestniczyło w Zgromadzeniu Ogólnym zwołanym przez Annę Korwin-Piotrowską. Przyjęto wówczas uchwałę dotyczącą budżetu Trybunału na 2027 rok.
Tymczasem prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział utworzenie parlamentarnego zespołu, który ma zbadać wydarzenia wokół TK oraz działania określane przez jego ugrupowanie jako zamach na konstytucyjny organ państwa.
W zespole mają zasiąść posłowie i senatorowie. Kaczyński zapowiedział również zaproszenie prawników, także zagranicznych, aby nadać sprawie wymiar międzynarodowy.
Przemysław Czarnek dodał, iż zespół będzie zajmował się także innymi działaniami władz, które PiS uznaje za naruszenie porządku konstytucyjnego. Zaprosił do współpracy przedstawicieli pozostałych ugrupowań.
Własną inicjatywę przygotowuje również Polskie Stronnictwo Ludowe. Marszałek Czarzasty poinformował, iż wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział przedstawienie projektu resetu konstytucyjnego.
Według ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka szef PSL ma w czwartek zaprezentować plan legislacyjny zmierzający do zakończenia konfliktu, a w niedzielę w Wierzchosławicach przedstawić jego polityczną część.
Sam Czarzasty wyraził jednak sceptycyzm wobec możliwości zmiany konstytucji w obecnej kadencji Sejmu.
Coraz więcej ugrupowań mówi więc o konieczności zakończenia kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ale proponowane rozwiązania pozostają zasadniczo odmienne. Podczas gdy część polityków opowiada się za ponadpartyjnym porozumieniem, PiS domaga się przedterminowych wyborów i zapowiada rozliczenie działań obecnej większości rządowej.

5 часы назад



![„Polecam grzybobranie”. Poseł Popielarz odpowiada protestującym pod jego biurem [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_1-4.jpg)












