Podczas weekendowej konferencji energetycznej PiS w Warszawie padły słowa, które trudno uznać za zwykły głos w sporze o polską energetykę. Profesor Zbigniew Krysiak mówił o węglu jako „czarnym złocie i darze dla Polski od Boga”, przywołał Jana Pawła II, a debatę o surowcach i transformacji próbował wynieść ponad poziom polityki oraz gospodarki. Czy energetyka przestała być kwestią interesu państwa, a staje się kolejnym polem walki o wartości, tożsamość i duszę narodu?