
Mark Carney przemawia w Parlamencie w Ottawie
Premier Mark Carney uważa, iż Kanada odzyskała kontrolę nad systemem imigracyjnym i może w przyszłości ponownie zacząć zwiększać liczbę przyjmowanych imigrantów. Rząd przygotowuje właśnie nowy plan imigracyjny na lata 2027–2029.
– Teraz zaczyna pojawiać się pytanie, kiedy wznowimy kontrolowany wzrost populacji, który leży w naturze Kanady – powiedział Carney w wywiadzie dla „New York Timesa”. – To nastąpi. Chcemy tylko mieć pewność, iż mamy nad tym kontrolę.
Premier nie powiedział jednak, kiedy miałoby dojść do zwiększenia imigracji ani jak duża mogłaby być zmiana.
Nowy trzyletni plan imigracyjny rząd musi przedstawić na początku listopada. w tej chwili Kanada ogranicza napływ mieszkańców czasowych po okresie gwałtownego wzrostu liczby zagranicznych studentów i pracowników za rządów Justina Trudeau.
Carney już w lipcu mówił, iż jego rząd „odzyskał kontrolę” nad systemem. Jego kancelaria wskazuje na znaczny spadek liczby nowych zagranicznych studentów i pracowników czasowych oraz wyhamowanie wzrostu populacji.
Obowiązujący plan przewiduje przyjmowanie po 380 tys. nowych stałych rezydentów rocznie w latach 2026–2028. Znacznie mocniej ograniczono natomiast napływ mieszkańców czasowych. W tym roku ich liczba ma wynieść 385 tys., a w 2027 i 2028 roku – po 370 tys. rocznie.
Rząd chce również, aby do końca 2027 roku mieszkańcy czasowi stanowili mniej niż 5 proc. ludności Kanady. Według najnowszych danych Statistics Canada ich udział przez cały czas jest jednak wyższy.
Zmiana polityki nastąpiła po kilku latach wyjątkowo szybkiego wzrostu populacji. Ottawa przyznała, iż duży napływ zagranicznych studentów i pracowników zwiększył presję na rynek mieszkaniowy, służbę zdrowia, rynek pracy i inne usługi publiczne.
Zapowiedź Carneya spotkała się już z krytyką konserwatystów. Michelle Rempel Garner, odpowiedzialna w opozycji za sprawy imigracji, stwierdziła, iż w tej chwili nie należy rozważać zwiększania liczby przyjmowanych osób.
– Poziom imigracji musi spadać, a nie rosnąć – napisała.
Za dalszym ograniczaniem napływu opowiada się również rada ekspertów C.D. Howe Institute zajmująca się polityką imigracyjną. Proponuje ona przyjęcie 380 tys. stałych rezydentów w 2027 roku, 350 tys. w 2028 i 340 tys. w 2029 roku.
Zdaniem przewodniczącej rady Parisy Mahboubi lepszym rozwiązaniem byłoby ustalenie stabilnego poziomu imigracji jako określonego odsetka populacji zamiast częstego zmieniania celów. Jej zdaniem wcześniejsze wahania polityki doprowadziły do sytuacji, w której Kanada przyjmowała więcej osób, niż była w stanie odpowiednio gwałtownie zapewnić im mieszkania i usługi.
Ekonomista University of Waterloo Mikal Skuterud ostrzega natomiast rząd przed traktowaniem imigracji jako prostego sposobu na rozwiązanie problemów przedsiębiorstw z brakiem pracowników. Jego zdaniem niedobór siły roboczej powinien skłaniać firmy do konkurowania o pracowników wyższymi płacami i lepszymi warunkami zatrudnienia.
Carney wskazuje jednak na drugi problem. W rozmowie z „New York Timesem” zwrócił uwagę, iż bardzo niski wzrost populacji ogranicza wzrost gospodarczy Kanady. Według Statistics Canada w ciągu roku do 1 lipca liczba mieszkańców kraju zwiększyła się zaledwie o około 0,5 proc.
Przyszły plan imigracyjny pokaże więc, czy rząd uzna okres ograniczania napływu ludności za wystarczający i rozpocznie stopniowe zwiększanie celów, czy też utrzyma dotychczasowy kurs przynajmniej przez kolejne lata.















