Mianem "klasycznego zamachu stanu" Bogdan Święczkowski określił chaos, który dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego. W rozmowie z dziennikarką Polsat News Małgorzatą Świtałą uderzył on także w Annę Korwin-Piotrowską, która ogłosiła, iż przejęła obowiązki prezesa TK. - Pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią, jest uzurpatorem - twierdzi Święczkowski.
"Klasyczny zamach stanu". Święczkowski reaguje na sytuację w TK, uderza w Korwin-Piotrowską

- To jest pan prezesem, czy pan nie jest prezesem? - pytała Bogdana Święczkowskiego na początku rozmowy dziennikarka Polsat News Małgorzata Świtała. - Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego, mam legitymację służbową prezesa Trybunału Konstytucyjnego, którą zresztą pokazywałem wczoraj funkcjonariuszom policji, którzy uniemożliwili mi wejścia na teren Trybunału - odpowiedział Święczkowski.
- Dzisiaj też uniemożliwili mi wejście. Współczuję tym młodym ludziom, bo oczywiście poniosą bardzo stromą odpowiedzialność karną dowódcy, którzy dopuszczają się tego zamachu na konstytucyjny organ państwa. Przebywają na terenie Trybunału Konstytucyjnego bezprawnie, ale także ci młodzi funkcjonariusze będą musieli ponieść odpowiedzialność za te swoje zachowania - dodał.
Chaos wokół TK, Święczkowski reaguje. "Klasyczny zamach stanu"
Dopytywany przez dziennikarkę Polsat News o znaczenie swoich słów, Święczkowski odpowiedział wymijająco. - Zobaczymy, od tego będzie prokurator. Być może postępowania administracyjne będą - powiedział. - Ja nie mogę przewidzieć przyszłości. Jak wiecie Państwo, półtora roku temu złożyłem zawiadomienie o przestępstwie o ustrojowym zamachu stanu. Ten ustrojowy zamach stanu już się przerodził w klasyczny zamach stanu - ostrzegł Święczkowski.
- Kiedyś to było ZOMO, zmotoryzowane oddziały milicji obywatelskiej, teraz to są kompanie policji i prewencji - dodał. Święczkowski, pytany przez Świtałę o to, czy ma świadomość tego, "jakie to mocne oskarżenie", odparł, iż "to nie jest oskarżenie, to jest prawda".
ZOBACZ: "Słodka tajemnica" Bogdana Święczkowskiego. Padły zagadkowe słowa
- To, co się wczoraj działo pod Trybunałem Konstytucyjnym, to jak nic przypomina czasy komuny. Ja byłem wtedy bardzo młodym dzieciakiem, mogę powiedzieć, ale widziałem jak jeździło ZOMO na Hutę Katowice, czy na śląskie, czy zagłębiowskie kopalnie. Więc naprawdę żałuję, iż dożyłem tych czasów, żebym musiał robić takie poczynania, bo przecież bardzo wielu tych młodych ludzi jest na pewno żarliwymi patriotami, ale zastanawiam się, co oni jutro na grobach swoich przodków będą odczuwać, iż biorą udział w takim działaniu - powiedział gość Polsat News.
"Nie jest sędzią, jest uzurpatorem". Święczkowski uderzył w Korwin-Piotrowską
- Ale panie prezesie, wie pan, iż w mundurze rozkaz jest rozkaz? - przerwała mu Świtała. - Nie. Każdy funkcjonariusz policji, każdy funkcjonariusz każdej służby może odmówić wykonania rozkazu, który prowadzi do popełnienia przestępstwa lub jest rozkazem przestępczym. To wprost wynika z przepisów prawa - odpowiedział jej Święczkowski.
Święczkowski wyraził też przekonanie, iż "pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią, jest uzurpatorem". - Nie złożyła ślubowania wobec pana prezydenta. Ona nie może podejmować żadnych działań. Po prostu wdarła się na teren Trybunału i uznała, iż (...) ona będzie pełnić obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego, kierować Trybunałem pod moją nieobecność, i mnie zawiesiła - powiedział.
ZOBACZ: Anna Korwin-Piotrowska: Prezydent mnie staranował, nie odpowiedział na "dzień dobry"
- To jest jakimś absurdem - przekonywał Święczkowski. - Oczywiście to jej zarządzania nie istnieje w obrocie prawnym. To jest wymysł prywatnej osoby - dodał. Jak stwierdził, Korwin-Piotrowska jest "sędzią elektem". - Ja jej pogratulowałem wyboru przez Sejm na sędziego. Natomiast, żeby objąć urząd Sędziego Trybunału Konstytucyjnego, trzeba spełnić trzy warunki - kontynuował, wymieniając jako jeden z nich m.in. złożenie ślubowania w obecności prezydenta.


1 godzina temu













