Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) jeszcze w tym miesiącu planują wystąpić do wojewody pomorskiej z wnioskiem o pozwolenie na wstępne roboty budowlane pod elektrownię jądrową. Uzyskanie decyzji umożliwi rozpoczęcie głębokich wykopów pod fundamenty reaktorów – poinformował prezes zarządu PEJ Marek Woszczyk.
Obecnie na terenie przyszłej inwestycji w gminie Choczewo, obejmującym ponad 330 hektarów, realizowane są m.in. prace niwelacyjne. Równolegle prowadzone są badania geologiczne lądu i dna morskiego. Zgodnie z harmonogramem zezwolenie od Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki (PAA) spółka planuje uzyskać w 2028 r., a zaraz po nim pozwolenie na budowę od wojewody pomorskiej.
Z końcem tego miesiąca chcemy występować do wojewody pomorskiej z wnioskiem o tak zwane wstępne roboty budowlane. W przeciwieństwie do obecnego etapu będą to już głębokie wykopy pod przyszłe fundamenty reaktorów. Planujemy uzyskać to pozwolenie w 2027 roku i wtedy ruszyłyby te prace
– zapowiedział w środę (21 października) szef spółki podczas spotkania z dziennikarzami na terenie budowy elektrowni.
Prezes Bechtel Polska Leszek Hołda podkreślił, iż kluczowym zadaniem dla konsorcjum pozostaje sfinalizowanie negocjacji umowy wykonawczej (EPC). Wskazał też na rozwój bazy socjalnej, w ramach której powstanie miasteczko modułowe dla 1000 pracowników. W szczytowym momencie na budowie ma pracować ponad 10 tys. osób.
Wiceprezes PEJ Michał Olszewski podsumował postępy w budowie infrastruktury towarzyszącej o wartości blisko 5 mld zł, obejmującej drogi oraz 150 km linii kolejowych. Pierwszy odcinek nowej drogi krajowej ma być gotowy w maju lub czerwcu przyszłego roku.
Mieszkańcy gminy Choczewo podzielone
Zdania mieszkańców gminy Choczewo co do inwestycji są podzielone. Część z nich postrzega projekt jako szansę na rozwój i nową infrastrukturę, wskazując równocześnie na dostępność informacji w lokalnym punkcie PEJ.
Mamy tyle elektrowni przy granicach i jakoś zagrożeń nie ma, więc uważam, iż to nie jest powód, by być na nie. Choć ze względów zdrowotnych sama nie chodzę na spotkania informacyjne, wiem, iż są organizowane i jeżeli ktoś chce się dowiedzieć, to komunikacja jest
– powiedziała PAP jedna z mieszkanek gminy.
Inny z mieszkańców zwrócił uwagę na korzyści infrastrukturalne, choć wskazał na obawy części społeczności.
Przeciwnikiem nie jestem, gmina skorzysta przy inwestycjach tego pokroju. I drogi, i infrastruktura, i kolej, no i zatrudnienie. Odwiedzam punkt informacyjny, syn był choćby na wyjeździe studyjnym przy elektrowni we Francji. Nowe technologie są zupełnie inne niż kiedyś
– zaznaczył.
Wśród rozmówców pojawiają się jednak także głosy pełne obaw, dotyczące m.in. napływu pracowników z innych państw oraz kwestii bezpieczeństwa i finansów.
Nie wierzę w to, iż mieszkańcy skorzystają. Przyjadą pracownicy z zewnątrz, z innych kultur, a nasza gmina może stracić swój dotychczasowy, kameralny charakter i tożsamość. Mam też duże wątpliwości co do bezpieczeństwa takich obiektów i realnych kosztów ich późniejszego wygaszania
– oceniła inna rozmówczyni PAP.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w pomorskiej gminie Choczewo. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a wykonawcą – konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor tej elektrowni – budowany w technologii AP1000 firmy Westinghouse – ma rozpocząć pracę w 2036 r., a kolejne – w 2037 i 2038 r.

3 godzin temu












