...Że w Sejmie zasiadają ci, których wybrano –
o tym w kraju wiadomo. Nie wszyscy na miano
przedstawiciela – posła jednak zasługują.
Niby wybrańcy, ale tak się zachowują,
że „im durniej, tym lepiej”. Jeszcze się tym chlubią.
Widocznie „brak Wersalu” ich wyborcy lubią,
gdyż taplanie się w błocie, zwierzęce okrzyki,
to dla nich chleb powszedni. ale jednak rubryki
stenotypistów w Sejmie pierwszy raz w historii
zapisały szczekanie. Nie znali z teorii
pisania skrótowego „jak mowę zapisać,
kiedy zamiast języka dziś szczekanie słychać”.
Urzędnicy po latach głupstw w Sejmie słuchanych
poradzili z zapisem. Nazwisko też znamy
pisłanki Chorosińskiej, co „za psa się dała” –
gdy wicepremier mówił, to ona szczekała
(tylko pejoratywne miano „samica psa”
powstrzymuje dosłowność; w piśmie eufemizm ma).
I, najgorsze – uważa (po fakcie pytana),
że jej szczekanie w Sejmie to dobra zabawa.








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [27-9-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-20-9-2026-1790457904.jpg)






