„Neuroshima Hex”: Pazury kontra paralizatory

Zdjęcie: Foto: mat.pras.
Gra, którą w tym tygodniu recenzuję, ułatwia wejście do świata „Neuroshimy Hex”, uniwersum stworzonego przez Polaków. Ale polskie pochodzenie to wcale nie jest główny powód, dla którego warto go odkrywać.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- „Neuroshima Hex”: Pazury kontra paralizatory
Powiązane
„Bałtyk”: Czy warto było
17 minut temu
„Lucky Jack”: Trzy cytryny, cztery wiśnie
27 minut temu
Klynstra: Nawrocki jak braveheart
52 minut temu
„Trzy miłości”: Pewnego razu w Mielnie
1 godzina temu
Jan Maciejewski: Chełmoński
1 godzina temu
Warszawa coraz wyżej w rankingu inteligentnych miast
1 godzina temu
Polecane
Strażnicy miejscy świętują, awansują i ślubują
34 minut temu