Premier Donald Tusk poinformował, iż w nocy na granicy polsko-rosyjskiej zaobserwowano „niepokojący ruch”. Jak przekazał szef rządu, chodziło o osoby wyposażone w latarki. W związku z sytuacją zmobilizowano odpowiednie siły i środki. Tusk podkreślił, iż władze od dłuższego czasu otrzymywały ostrzeżenia o możliwych aktach dywersji i prowokacjach na pograniczu z obwodem królewieckim.