Opozycyjna radna wezwała policję, aby zbadać urzędnika alkomatem. "Bo był apatyczny". Alkomat pokazał 0,00

11 godzin temu

Jak już informowaliśmy, 10 września obradowała komisja rewizyjna przy Radzie Gminy Dębowa Kłoda. Zasiada w niej m.in. radna Maria Makowska z opozycyjnego wobec wójt Grażyny Lamczyk klubu radnych „Mieszkańcy Gminy Dębowa Kłoda”. Został na nią zaproszony referent ds. monitorowania instalacji OZE w Urzędzie Gminy Dębowa Kłoda.

Policja w urzędzie

- Stawiłem się na komisji, udzieliłem odpowiedzi na dwa zagadnienia, które prawdopodobnie nie satysfakcjonowały pani radnej Makowskiej i wyszedłem. Wtedy w obecności radnych i dwóch naszych pracowników miała paść sugestia, iż jestem pod wpływem alkoholu i najlepiej, abym udał się na urlop, bo w innym razie zostanie wezwana policja. Spotkałem się z panią radną Makowską oraz skarbnik Grażyną Banachewicz. Pani Makowska zapytała mnie, czy na pewno chcę, aby przyjechała policja, powiedziałem, iż tak i ponownie wyszedłem - relacjonował pracownik.

- 10 września br. zostało dokonane zgłoszenie na Komisariat Policji w Parczewie w sprawie zbadania trzeźwości pracownika UG Dębowa Kłoda. Policja została zawiadomiona przez panią Marię Makowską, radną gminy Dębowa Kłoda - mówiła Grażyna Banachewicz, skarbnik gminy Dębowa Kłoda (...)

Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu "Wspólnoty Parczewskiej".

Idź do oryginalnego materiału