
Brad Bradford i Olivia Chow
Na dzień przed wyborami burmistrza Toronto Olivia Chow i Brad Bradford zaostrzyli wzajemną krytykę, ostrzegając mieszkańców przed konsekwencjami zwycięstwa przeciwnika. Według najnowszego sondażu Chow wyprzedza Bradforda o pięć punktów procentowych.
Podczas spotkania wyborczego w Etobicoke Bradford przekonywał, iż Toronto potrzebuje zmiany. Wskazywał na korki, zawodną komunikację miejską, pogarszające się poczucie bezpieczeństwa i rosnące koszty życia.
– To miasto utknęło w miejscu. Stoimy w korkach, czekamy na autobusy, które nie przyjeżdżają, płacimy coraz więcej, a otrzymujemy coraz mniej – mówił.
Bradford zarzucił Chow podniesienie podatku od nieruchomości łącznie o 20 proc. i ostrzegł, iż jej ponowny wybór oznacza kolejne podwyżki.
Chow podczas spotkania w Scarborough przekonywała natomiast, iż zwycięstwo Bradforda mogłoby oznaczać ograniczenie usług miejskich, podwyżki opłat za komunikację TTC oraz zamykanie bibliotek.
Jednym z głównych tematów sporu pozostaje przyszłość Toronto Water. Bradford proponuje przekształcenie miejskiego przedsiębiorstwa wodociągowego w niezależną spółkę publiczną, wzorowaną na Toronto Hydro. Twierdzi, iż pozwoliłoby to obniżyć rachunki o 25 proc.
Chow ostrzega, iż taka reorganizacja mogłaby otworzyć drogę do prywatyzacji. Sztab Bradforda zapewnia, iż odpowiednie przepisy miejskie wykluczyłyby udział prywatnych inwestorów.
Chow odwiedziła również lokatorów zniszczonych mieszkań w dzielnicy Summerhill. Zapowiedziała dalsze działania przeciwko właścicielom budynków zaniedbującym obowiązki wobec najemców.
Wybory burmistrza i rady miejskiej Toronto odbędą się w poniedziałek, 26 października. Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 10 do 20.








![„Polecam grzybobranie”. Poseł Popielarz odpowiada protestującym pod jego biurem [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_1-4.jpg)








