
Wiemy, iż środowisko Konfederacji Korony Polskiej i Fundacji PRzedsiębiorcy Prawicy podjęło współpracę z partnerami indyjskimi mającymi kontrowersyjne rosyjskie powiązania. To sugeruje, jakoby tym sterował Kreml. Jakie zatem miał cele Putin, zlecając taką akcję?
Ta kooperacja była jawna. Wykrył to bloger, który dysponował publicznie dostępnymi informacjami. Wywiad rosyjski nie jest tak głupi, by nie wiedzieć, iż to może wykryć pierwszy lepszy bloger i to ogłosić. Więc to zaplanowali.
Taka kooperacja kompromituje środowisko Grzegorza Brauna. Innego skutku być nie może. Z tego wniosek, iż właśnie taki cel miał Putin. Braun był celem operacji, a jego środowisko zostało zwabione atrakcyjną propozycją współpracy biznesowej. To są ludzie naiwni nieposiadający własnych służb kontrwywiadowczych, więc łatwo się ich dało podejść.
Dlaczego zatem Putin prowadzi akcje szkodzące Braunowi? Rozważmy różne możliwości:
- Osłabienie samodzielnego gracza. Zbieżność części poglądów z interesem Rosji nie oznacza posłuszeństwa ani przewidywalności. Kreml mógłby preferować innych polityków, których ma pod kontrolą, a współpracę umie skutecznie utajnić.
- Wywołanie konfliktu na prawicy. Szkoda wyrządzona Braunowi mogła być środkiem do skłócenia szerszego środowiska i utrudnienia współpracy między jego częściami. Np. utrudnienie powstania skutecznego Paktu Senackiego Prawicy.
- Skompromitowanie szerszego zestawu postulatów. Powiązanie określonych haseł z rosyjskimi kontaktami mogłoby podważać wiarygodność także ludzi niezwiązanych z KKP, ale głoszących podobne postulaty. Np. wszystkich sprzeciwiających się obcej kulturowo imigracji.
- Przesunięcie poparcia do konkurencji. Osłabienie Brauna zwiększa znaczenie innych środowisk, które Kreml uznaje za bardziej użyteczne, przewidywalne albo mające większe szanse na zdobycie realnej władzy.
- Pogłębienie wzajemnej podejrzliwości. Afera uruchamia w środowisku poszukiwanie zdrajców, inspiratorów i osób odpowiedzialnych za dobór partnerów. W rezultacie działacze zajmowaliby się wzajemnymi oskarżeniami, a kolejne propozycje współpracy budziłyby nieufność. Organizację można osłabić również przez zniszczenie zaufania między jej członkami.
- Odstraszenie przedsiębiorców i darczyńców. Skojarzenie współpracy z KKP z ryzykiem rosyjskich powiązań zniechęca ludzi, którzy chcieliby wspierać to środowisko finansowo lub organizacyjnie. Dla przedsiębiorcy perspektywa utraty reputacji, klientów czy partnerów bywa ważniejsza niż sympatia do programu politycznego.
- Wypchnięcie Brauna w większą izolację. Utrata umiarkowanych sympatyków i potencjalnych partnerów zwiększa znaczenie najbardziej radykalnego otoczenia. Kreml mógłby kalkulować, iż polityk słabszy wyborczo, ale mocniej zaostrzający konflikty, będzie bardziej użyteczny jako czynnik destabilizujący debatę.
- Zużycie czasu i zasobów. Wyjaśnianie kontaktów, odpieranie zarzutów i naprawianie relacji na długo odciągną środowisko od budowy struktur oraz realizowania własnych inicjatyw. Operacja nie musiałaby doprowadzić do upadku partii, żeby istotnie ograniczyć jej sprawność.
- Wywołanie szerszego chaosu. Braun jest jedynie bezpośrednim poszkodowanym, podczas gdy zamierzonym rezultatem była kolejna wojna na oskarżenia o agenturalność, pogłębiająca nieufność do polityków, mediów i instytucji.
Grzegorz GPS Świderski
]]>Twitter.com/gps65]]>
]]>t.me/KanalBlogeraGPS]]>












