Radni pytają o prawdę o zagranicznych wyjazdach prezydenta i jego ekipy

1 godzina temu
Mieszkańcy Białegostoku z coraz większym zniecierpliwieniem przyglądają się decyzjom podejmowanym przez lokalne władze. Gdy budżety domowe białostoczan są mocno obciążone, a koszty codziennego życia rosną, z miejskich spółek napływają niepokojące sygnały dotyczące wydatkowania publicznych środków. Czy pieniądze podatników są przeznaczane na realne potrzeby miasta, czy też służą finansowaniu bezwartościowych podróży służbowych? Interwencję w tej sprawie podjęli radni Prawa i Sprawiedliwości – Henryk Dębowski oraz Jacek Krzysztof Chańko, którzy złożyli oficjalną interpelację do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego żądając pełnej przejrzystości i ujawnienia wszelkich szczegółów związanych z delegacjami krajowymi oraz zagranicznymi w latach 2021–2026. Dokąd i za ile podróżują władze miejskich spółek

Pytania o sens i zasadność kosztownych podróży pojawiły się nie bez powodu. W kuluarach miejskich spółek od dawna krążą opowieści o wyjazdach, które na papierze wyglądają na najważniejsze misje gospodarcze, a w rzeczywistości budzą sporo wątpliwości. Radni PiS żądają wyłożenia kawy na ławę i przedstawienia dokładnego wykazu wyjazdów prezesów, członków zarządów i pracowników miejskich podmiotów. Przejrzystość wymaga, aby mieszkańcy poznali imiona i nazwiska wyjeżdżających, zajmowane przez nich stanowiska, miejsca docelowe, dokładne terminy oraz cele poszczególnych podróży. Co więcej, radni domagają się skrupulatnego podliczenia wszelkich kosztów – począwszy od przelotów i przejazdów, przez drogocenne noclegi, diety, ubezpieczenia, aż po wynajem samochodów, opłaty konferencyjne czy koszty parkingowe. Każda złotówka wydana z publicznej kasy powinna być obejrzana z dwóch stron.

Towarzysze podró
Idź do oryginalnego materiału