Pytania o sens i zasadność kosztownych podróży pojawiły się nie bez powodu. W kuluarach miejskich spółek od dawna krążą opowieści o wyjazdach, które na papierze wyglądają na najważniejsze misje gospodarcze, a w rzeczywistości budzą sporo wątpliwości. Radni PiS żądają wyłożenia kawy na ławę i przedstawienia dokładnego wykazu wyjazdów prezesów, członków zarządów i pracowników miejskich podmiotów. Przejrzystość wymaga, aby mieszkańcy poznali imiona i nazwiska wyjeżdżających, zajmowane przez nich stanowiska, miejsca docelowe, dokładne terminy oraz cele poszczególnych podróży. Co więcej, radni domagają się skrupulatnego podliczenia wszelkich kosztów – począwszy od przelotów i przejazdów, przez drogocenne noclegi, diety, ubezpieczenia, aż po wynajem samochodów, opłaty konferencyjne czy koszty parkingowe. Każda złotówka wydana z publicznej kasy powinna być obejrzana z dwóch stron.
Towarzysze podró

1 godzina temu
















