Mural autorstwa Natalii Rak powstał przed laty i błyskawicznie stał się ikonicznym punktem na mapie Białegostoku. Niestety, uderzający brak systematycznej opieki i brak reakcji ze strony prezydenta sprawiły, iż na malowidle coraz wyraźniej widać niszczycielskie ślady upływu czasu. Odpadający tynk i blaknące kolory to widok, który kłuje w oczy każdego patriotę lokalnego. Radny Henryk Dębowski w swoim wystąpieniu do władz miasta podkreśla, iż zaniechania ze strony magistratu doprowadzą do jeszcze większych zniszczeń, a w przyszłości koszty ewentualnej naprawy będą drastycznie wyższe. Pytanie tylko, czy rządzący miastem wolą poczekać, aż wielka sztuka zniknie z przestrzeni publicznej, czy wreszcie zaczną dbać o białostockie dziedzictwo?
Prawo i Sprawiedliwość domaga się konkretnych kroków
W swojej interpelacji radny PiS postawił sprawę jasno i sformułował szereg kluczowych wym

1 dzień temu














