Schron, który na co dzień jest parkingiem. Samorządy o dual-use

11 godzin temu

Autobus, który codziennie wozi mieszkańców, a w kryzysie zamienia się w mobilny ambulans. Taki przykład podał prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski podczas panelu „Samorządy na pierwszej linii bezpieczeństwa Europy”, który odbył się 4 listopada w ramach II Forum Spójności i Rozwoju Granicznego UE.

Odporność zaczyna się na poziomie gminy

Mowę otwierającą wygłosił Cezary Cieślukowski, przewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego. Jego teza była prosta: bezpieczeństwo państwa buduje się tam, gdzie ludzie mieszkają i pracują.

- Odporna Europa zaczyna się w odpornych społecznościach lokalnych. Silne regiony graniczne to nie tylko bezpieczna granica. To miejsca, w których ludzie chcą żyć, mieszkać, pracować i budować swoją przyszłość. Potrzebują do tego nie tylko odpowiedzialności, ale także kompetencji, środków i partnerskiego traktowania - powiedział.

Cieślukowski ostrzegał przy tym przed pułapką, która może pojawić się przy nowym budżecie Unii. Wydatki na bezpieczeństwo nie powinny być finansowane kosztem polityki spójności, bo regiony przygraniczne potrzebują jednego i drugiego.

- Mieszkańcy województwa podlaskiego mają takie samo prawo do dobrej infrastruktury, sprawnych usług publicznych i inwestycji, jak mieszkańcy innych części Polski i Europy - przekonywał.

Dual-use, czyli jedna inwestycja do dwóch zadań

Przykład był obrazowy. Prezydent Białegostoku, który zasiada w Europejskim Komitecie Regionów, skupił się na podwójnym zastosowaniu inwestycji. Idea polega na tym, by obiekt budowany dla mieszkańców dało się w razie potrzeby wykorzystać na potrzeby bezpieczeństwa.

- Można na przykład zbudować schron, który w normalnych warunkach będzie parkingiem. Można kupić autobusy, które na co dzień będą służyły do przewożenia mieszkańców, a w sytuacji zagrożenia będą mogły pełnić funkcję mobilnych ambulansów czy choćby szpitali polowych - wymieniał Tadeusz Truskolaski.

fot. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego

Drugi jego postulat dotyczył procedur. Samorządy chcą być traktowane jak współautorzy polityki bezpieczeństwa, a nie jej wykonawcy.

- Musimy odejść od postrzegania samorządu wyłącznie jako wykonawcy polityki bezpieczeństwa. Samorządy powinny być włączane w jej tworzenie już na etapie planowania - mówił.

Gdańsk, Wilno i rumuńska gmina przy jednym stole

Panel prowadził Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku. Obok prezydenta Białegostoku dyskutowali między innymi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska i członkini Europejskiego Komitetu Regionów, Mantas Varaška, mer rejonu kozłoworudzkiego na Litwie, oraz Cosmina-Ramona Pandele, burmistrzyni rumuńskiej gminy Berceni w okręgu Prahova.

W rozmowie wzięli udział również Marcin Skwierawski, wicemarszałek województwa pomorskiego, i Paweł Baraniuk, wiceprezes zarządu AC S.A. Dobór uczestników nie był przypadkowy: przy stole siedzieli przedstawiciele miast i gmin z różnych części Unii, które mierzą się z podobnymi zadaniami.

Co dalej z tymi postulatami

Obrady toczyły się równolegle. Panel odbywał się w sali kameralnej Opery i Filharmonii Podlaskiej, w ścieżce samorządowo-finansowej forum. Wnioski z niego mają trafić do wspólnego stanowiska, nad którym pracowali uczestnicy całego spotkania, i dotyczą przede wszystkim unijnych ram finansowych na lata 2028-2034.

Dzień był gęsty. W tym samym czasie obradowały panele o strategicznych frontach Europy, o infrastrukturze i o polskim przemyśle zbrojeniowym.

fot. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego

Zdjęcia: fot. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego

Idź do oryginalnego materiału