Published 23 Sep, 2026 04:33

ZDJĘCIE ARCHIWALNE. Myśliwiec RAF typu Typhoon. © Getty Images / Handout / Handout
Wielka Brytania zadeklarowała udzielenie pomocy wojskowej Arabii Saudyjskiej w obliczu eskalacji napięć z jemeńskimi Huti, wskazując na rosnące zagrożenie dla handlu regionalnego i dostaw energii.
Działania zbrojne między Arabią Saudyjską a Huti – kontrolującymi znaczną część północnego Jemenu – nasiliły się w ostatnich tygodniach po kilku latach względnego spokoju.
Huti przeprowadzali ataki rakietowe i uderzenia z użyciem dronów na terytorium saudyjskie, podczas gdy wspierane przez Rijad siły rządowe walczyły z tą grupą na terenie Jemenu.
Na wniosek Rijadu Wielka Brytania skieruje w ten rejon samolot-cysternę RAF typu Voyager, służący do tankowania w powietrzu. Jak poinformowało we wtorek Ministerstwo Obrony, maszyna ta będzie wspierać saudyjskie „działania obronne” w Jemenie poprzez tankowanie samolotów.
Według doniesień Rijad zwrócił się o pomoc wojskową do kilku państw, gdyż jego zapasy pocisków przechwytujących ulegają wyczerpaniu.
Prezydent USA Donald Trump miał rozważać przeprowadzenie uderzeń na Huti w miniony weekend – po tym, jak Rijad wystąpił o bezpośrednią interwencję wojskową USA – jednak ostatecznie zrezygnował z tego kroku.
Zamiast tego Waszyngton przekazał Rijadowi dane wywiadowcze oraz informacje niezbędne do wyznaczania celów.
Huti odnotowali znaczne sukcesy na jemeńskim wybrzeżu Morza Czerwonego, przejmując kontrolę nad portem Al-Mucha oraz strategicznymi wyspami w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab – wąskiego przesmyku łączącego Morze Czerwone z Zatoką Adeńską.
Grupa ta, znana również jako Ansar Allah, atakowała jednostki pływające powiązane z Arabią Saudyjską i domagała się od Rijadu zniesienia blokady Jemenu jako warunku wstępnego negocjacji.
Znaczenie cieśniny Bab al-Mandab wzrosło, ponieważ żegluga przez cieśninę Ormuz jest poważnie zakłócona w wyniku konfliktu między USA a Iranem.
Dane rządu USA wskazują, iż przepływ ropy przez cieśninę Ormuz spadł z 21,6 mln baryłek dziennie w czwartym kwartale 2025 roku do 4,9 mln baryłek dziennie w drugim kwartale bieżącego roku, podczas gdy wolumen transportu przez Bab al-Mandab wzrósł w tym samym okresie z 5,4 mln do 8,1 mln baryłek dziennie.
Zakłócenia w rejonie cieśniny Ormuz już wcześniej wstrząsnęły światowymi rynkami energii, a wznowienie walk w Jemenie budzi obawy o kolejny najważniejszy szlak żeglugowy.
Cena ropy Brent wzrosła na początku miesiąca do niemal 110 dolarów za baryłkę, gdy ataki dronów zmusiły Arabię Saudyjską do zamknięcia ropociągu Wschód-Zachód, stanowiącego kluczową trasę pozwalającą ominąć cieśninę Ormuz.
Wielka Brytania już teraz odczuwa ponowną presję cenową wynikającą z szoku energetycznego.
W sierpniu inflacja wzrosła do 3,1%, częściowo na skutek wyższych cen paliw, a Bank Anglii ostrzegł, iż w nadchodzących kwartałach prawdopodobnie będzie ona przez cały czas rosła.
Londyn utrzymuje już w tym królestwie personel oraz systemy obrony powietrznej i wcześniej brał udział w atakach na Huti.
Samoloty Typhoon brytyjskich sił powietrznych (RAF), wspierane przez maszyny tankujące Voyager, włączyły się w amerykańskie operacje w Jemenie w latach 2024 i 2025, po tym jak Huti zaczęli atakować Izrael oraz statki na Morzu Czerwonym w trakcie wojny w Strefie Gazy.
Londyn udziela również pomocy wojskowej Arabii Saudyjskiej, odkąd w 2015 roku koalicja pod wodzą tego państwa po raz pierwszy interweniowała w Jemenie – miało to miejsce po tym, jak Huti zajęli stolicę kraju, Sanę, i zmusili uznawany na arenie międzynarodowej rząd do udania się na emigrację.
Walki na dużą skalę między siłami saudyjskimi a Huti wygasły po zawarciu rozejmu pod egidą ONZ w 2022 roku, choć nie udało się osiągnąć trwałego porozumienia.
W maju 2025 roku Waszyngton i ugrupowanie Huti – w ramach umowy wynegocjowanej przy udziale Omanu – niezależnie od siebie zobowiązały się do zaprzestania wzajemnych ataków.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/646107-uk-saudi-military-support-houthis/














