Poranne komunikaty ostrzegawcze, powiadomienia o załamaniu pogody czy alarmy rozsyłane w ostatnich tygodniach w związku z sytuacją za wschodnią granicą sprawiły, iż wielu mieszkańców zaczęło ignorować ostrzeżenia. Część poszła choćby o krok dalej – aby zachować spokój i uniknąć powiadomień o świcie, po prostu dodała numer nadawcy Alertu RCB do listy zablokowanych kontaktów.
Okazuje się jednak, iż przed państwowym systemem ostrzegania uciec się nie da. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji realizowane są zaawansowane prace nad rozwiązaniem, które uniemożliwi jakiekolwiek wyciszenie czy zignorowanie komunikatu.
Telefon zadziała jak kieszonkowa syrena
Mowa o technologii Cell Broadcast (transmisji komórkowej). W przeciwieństwie do tradycyjnych SMS-ów, nowy system pozwala przesłać impuls bezpośrednio ze stacji bazowej do każdego aparatu logującego się do wybranego nadajnika na danym obszarze.
Dla użytkowników oznacza to całkowitą rewolucję:
- Brak konieczności instalowania jakichkolwiek aplikacji – funkcja jest wbudowana fabrycznie w systemy operacyjne telefonów,
- Aparat przejmie kontrolę nad dźwiękiem – w momencie nadania alertu telefon samoczynnie zacznie głośno wyć i wibrować, działając dokładnie tak jak uliczna syrena alarmowa,
- Niezależność od sieci – sygnał dotrze do urządzenia choćby przy potężnym obciążeniu sieci komórkowej, słabym zasięgu czy braku dostępu do mobilnego internetu.
Przejęcie aparatu przez dźwięk alarmu ma sprawić, iż informacja dotrze do właściciela natychmiast, bez względu na to, czy telefon leży w kieszeni, czy był wyciszony na nocnej szafce.
Kolejne rozmowy w ministerstwie
O postępach w pracach poinformował resort spraw wewnętrznych. Za nami kolejna tura negocjacji z udziałem wiceministra Tomasza Szymańskiego, przedstawicieli Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) oraz operatorów sieci komórkowych (Plus, Play, Orange, T-Mobile).
Zgodnie z planami MSWiA, Cell Broadcast nie wykasuje od razu dotychczasowych narzędzi, ale wejdzie w skład wielopoziomowego systemu ostrzegania. Docelowo ma on:
- uzupełniać w tej chwili wysyłane alerty SMS od RCB,
- trafiać precyzyjnie wyłącznie do osób znajdujących się na ściśle określonym, zagrożonym terenie.
– SMS-y, Cell Broadcast, aplikacja i syreny – system ostrzegania budujemy z wielu elementów tak, by informacja o zagrożeniu mogła dotrzeć do mieszkańców wieloma kanałami – podkreśla MSWiA.
Oznacza to, iż metoda „na zablokowany numer” niedługo przestanie działać, a o ewentualnym niebezpieczeństwie poinformuje nas sam telefon – w sposób, którego nie da się przeoczyć.

1 godzina temu



![Żłobek w Lipinkach Łużyckich oficjalnie otwarty [ZDJĘCIA]](https://zachod.pl/wp-content/uploads/2026/10/7914a19ff92f8c4c0398d08a0c626b10_xl.jpg)











