Po kilku miesiącach podwyżek ceny niemieckiego pelletu zaczynając się stabilizować, ale przez cały czas są na poziomie najwyższym od 2022 r. W październiku za tonę nieworkowanego opału trzeba było zapłacić średnio od około 440 do 460 euro. Jedną z głównych przyczyn jest ograniczony dostęp pozostałości tartacznych wykorzystywanych do produkcji pelletu. Czy końcówka roku przyniesie oczekiwane obniżki?
Pellet w Niemczech mocno podrożał
Niemiecki rynek pelletu drzewnego wszedł w sezon grzewczy z cenami znacznie wyższymi niż latem. Według danych platformy HeizPellets24, 22 października średnia cena pelletu luzem przy zakupie sześciu ton wynosiła około 440 euro za tonę. Jeszcze na przełomie czerwca i lipca było to około 350 euro. Oznacza to wzrost o blisko 26% w ciągu niespełna czterech miesięcy.
Gdzie kupić dobry pellet? Sprawdź na naszej mapie!
Skalę podwyżek potwierdzają również dane Niemieckiego Instytutu Pelletu (Deutsches Pelletinstitut, DEPI). W październiku średnia cena tony pelletu klasy ENplus A1, przy dostawie sześciu ton, osiągnęła 464,61 euro. To o 2,3% więcej niż we wrześniu, kiedy wynosiła 454,21 euro. Tempo wzrostu wyraźnie jednak zwolniło – we wrześniu miesięczna podwyżka sięgała jeszcze 6,2%.
Od czerwca do października cena pelletu według DEPI wzrosła z 376,77 do 464,61 euro/t, czyli o ponad 23%. W porównaniu z październikiem ubiegłego roku opał jest droższy o blisko 27%.
Nie wszystkie segmenty niemieckiego rynku pelletu reagują jednakowo. Z danych HeizPellets24 pwynika, iż na początku października cena pelletu workowanego spadła z około 520 do około 500 euro za tonę. Oznacza to, iż choćby po obniżce za tonę workowanego opału trzeba było zapłacić około 500 euro. HeizPellets24 wiąże korektę cen w tym segmencie m.in. z pojawieniem się dodatkowych dostawców oferujących pellet na terenie całych Niemiec.
Problem zaczyna się w tartakach
Jedną z głównych przyczyn wysokich cen pelletu jest ograniczona dostępność surowca. Produkcja pelletu drzewnego opiera się przede wszystkim na trocinach i innych produktach ubocznych przemysłu tartacznego. Ich podaż jest więc ściśle związana z wielkością produkcji tarcicy.
Jak wskazuje DEPI, osłabienie popytu na drewno konstrukcyjne i inne wyroby tartaczne, związane m.in. z trudną sytuacją w budownictwie, skłania część zakładów do ograniczania produkcji. W konsekwencji na rynek trafia mniej pozostałości drzewnych wykorzystywanych przez producentów pelletu.
Czytaj też: Lasy Państwowe: to nie my odpowiadamy za ceny pelletu
Ograniczona podaż surowca wpływa na koszty produkcji i utrudnia powrót do niższych cen gotowego paliwa. Sytuacji nie poprawia sezonowość rynku. Choć według HeizPellets24 wielu niemieckich odbiorców uzupełniło zapasy już latem, początek sezonu grzewczego przez cały czas może generować dodatkowy popyt.
W efekcie niemieccy producenci pelletu funkcjonują w warunkach ograniczonej dostępności surowca, podczas gdy możliwości dalszego przenoszenia rosnących kosztów na odbiorców zależą od sytuacji popytowej.
Czy pellet stanieje?
Analitycy HeizPellets24 dopuszczają możliwość niewielkich obniżek cen pelletu w listopadzie i grudniu. Według ich oceny zakończenie głównego okresu gromadzenia zapasów może ograniczać popyt na opał w kolejnych tygodniach.
Scenariusz ten będzie jednak uzależniony przede wszystkim od pogody oraz sytuacji na rynku surowca drzewnego. Wczesne nadejście mrozów i zwiększone zakupy ze strony odbiorców, którzy nie zgromadzili wystarczających zapasów, mogą podtrzymać obecny poziom cen.
Z kolei utrzymanie słabego popytu, przy jednoczesnym wzroście dostępności pozostałości tartacznych, mogłoby stworzyć warunki do stopniowych obniżek.
Na razie niemiecki rynek wysyła mieszane sygnały. Z jednej strony ceny pelletu pozostają najwyższe od 2022 roku i znacznie przewyższają poziomy sprzed roku. Z drugiej – tempo wzrostu wyraźnie osłabło, a część ofert zaczęła tanieć.
Rynek pelletu. Czytaj za darmo w internecie!
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: Energy Market Price, HeizPellets24, DEPI

1 godzina temu











.webp)

