Czym najtaniej ogrzać dom tej zimy? Nowe ceny z 32 składów opału

4 godzin temu

Na początku września Polski Alarm Smogowy (PAS) sprawdził ceny opału w 32 składach w całej Polsce. Według raportu prawie 13 tys. zł rocznie kosztuje dziś ogrzanie domu pelletem, o ponad 4 tys. zł więcej niż gazem. Organizacja wyliczyła też, które źródło ciepła jest najtańsze w eksploatacji.

Organizacja od ponad pięciu lat regularnie wylicza, ile kosztuje ogrzewanie typowego domu. Chodzi o budynek o powierzchni 150 m², średnio ocieplony (zużycie ciepła 120 kWh/m² rocznie), w którym mieszka czteroosobowa rodzina.

Według ustaleń PAS pellet zdrożał w ciągu roku o 52 proc. Z popularnych sposobów ogrzewania droższy jest już tylko olej. Najtańsze okazały się pompy ciepła.

  • Czytaj także: Dostał „rachunek grozy” za pompę ciepła. Wystarczył dzień pracy fachowca

Pięć miesięcy, 2,5 tys. zł więcej

Najłatwiej zobaczyć tempo podwyżek w porównaniu z kwietniową edycją raportu. Wtedy ogrzewanie pelletem kosztowało według PAS 10 374 zł rocznie. Od wiosny podrożało więc o blisko 2,5 tys. zł, czyli 24 proc. W tym samym czasie koszt ogrzewania gazem nieznacznie spadł (z 8810 zł), a gruntowej pompy ciepła praktycznie się nie zmienił (4708 zł w kwietniu).

– Szokująca jest różnica kosztów ogrzewania pelletowego i pompą ciepła – komentuje Piotr Siergiej, rzecznik PAS. – Gruntowa pompa ciepła z ogrzewaniem podłogowym w typowym domu to koszty niższe od ogrzewania pelletem aż o 8 tysięcy zł rocznie. choćby uznawane za drogie ogrzewanie gazowe wygrywa z pelletem o ponad 4 tysiące zł rocznie.

Porównanie dotyczy wyłącznie kosztów eksploatacji. Nie uwzględnia zakupu i montażu urządzenia, a te w przypadku pompy ciepła, zwłaszcza gruntowej, są wyraźnie wyższe niż przy kotle na pellet.

Z wyliczeń PAS wynika też, iż pellet jest dziś droższy w eksploatacji niż węgiel, zarówno w kotle spełniającym wymogi ekoprojektu (6039 zł rocznie), jak i w starym, pozaklasowym (7891 zł).

Rachunki swoje, dotacje swoje

Na razie ceny nie zmieniają decyzji o wymianie „kopciuchów”. Według PAS prawie trzy czwarte wniosków w programie Czyste Powietrze przez cały czas dotyczy kotłów na pellet, a około jedna czwarta pomp ciepła.

– Pokazuje to, jak silnie pokutuje błędna opinia o rzekomo wysokich rachunkach przy ogrzewaniu pompą ciepła, mimo iż rzeczywiste koszty mówią co innego – ocenia Siergiej. Radzi, by źródło ciepła wybierać po konsultacji z ekodoradcą, instalatorem albo audytorem energetycznym. – Tylko w takim przypadku możemy uniknąć cenowych niespodzianek – dodaje.

Te wybory mają znaczenie dla całego rynku. Jak ustalił na początku września UOKiK, za podwyżkami nie stoi zmowa sprzedawców. Urząd wskazał problem systemowy: krajowa podaż pelletu nie nadąża za popularnością kotłów, także tych dotowanych z Czystego Powietrza.

Z programu do czerwca sfinansowano ponad 157 tys. kotłów na biomasę, w zdecydowanej większości na pellet. Jednocześnie trociny, podstawowy surowiec, zdrożały z ok. 30 zł do 110–120 zł za metr sześc.

Rząd wiedział, iż pellet zdrożeje

Jak pisaliśmy na łamach SmogLabu już w czerwcu na spotkaniu w Ministerstwie Energii branża przedstawiła prognozy wzrostu cen. – W czerwcu, w trakcie spotkania w Ministerstwie Energii, usłyszeliśmy, iż w przypadku mroźnej zimy cena pelletu może podskoczyć do choćby 4 tys. zł – mówił Karol Łobaczewski, prezes Stowarzyszenia Czystego Powietrza i Energii. UOKiK ostrzega, iż problem utrzyma się w nadchodzącym sezonie grzewczym.

  • Czytaj także: Szalejące ceny pelletu. Rząd wiedział o prognozach: „powinni ostrzec obywateli”

Koszt ogrzewania własnego domu można oszacować w kalkulatorze PAS, który korzysta z regularnie aktualizowanych cen nośników energii. Wystarczy podać metraż, liczbę mieszkańców i stopień ocieplenia budynku. Kalkulator powstał na bazie narzędzia opracowanego przez Porozumienie Branżowe na rzecz Efektywności Energetycznej (POBE).

  • Czytaj także: Pellet drożeje, a składy pustoszeją. UOKiK wskazał winnych

Zdjęcie tytułowe: Stan Baranski

Idź do oryginalnego materiału