
Pierwszy rok urzędowania premiera Marka Carneya upłynął pod znakiem intensywnej aktywności międzynarodowej. Już dwa dni po zaprzysiężeniu w Rideau Hall udał się z wizytami do Francji i Wielkiej Brytanii, a w kolejnych miesiącach odwiedził kilkadziesiąt państw na kilku kontynentach.
Łącznie Carney spędził poza krajem 84 dni – znacznie więcej niż jego poprzednicy. Dla porównania, Justin Trudeau w pierwszym roku urzędowania odbył 63 dni podróży zagranicznych, a Stephen Harper – 34 dni.
Tak intensywna dyplomacja rodzi pytania o jej polityczne znaczenie. Część ekspertów, jak były szef sztabu Harpera Ian Brodie, uważa, iż częste wyjazdy mogą osłabiać pozycję premiera na krajowej scenie politycznej. – Każdy dzień za granicą oznacza utratę uwagi opinii publicznej i przestrzeni medialnej – przekonuje.

Podróże Carneya do Stanów Zjednoczonych obejmowały dwie wizyty w Gabinecie Owalnym.
Z drugiej strony pojawiają się argumenty, iż współczesny świat wymaga większego zaangażowania międzynarodowego. Dan Arnold, były doradca rządu Trudeau, podkreśla, iż w przypadku Carneya podróże stały się elementem jego politycznej tożsamości. – Kanadyjczycy oczekują dziś budowania nowych sojuszy, zwłaszcza w obliczu niepewności związanej z polityką USA – zaznacza.
Szczególnie duże znaczenie miało wystąpienie premiera na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, które – według sondaży – poprawiło jego wizerunek i przełożyło się na wzrost poparcia dla liberałów.

Carney wraz ze swoimi niemieckimi i norweskimi odpowiednikami obserwuje ćwiczenia wojskowe, które odbyły się na początku tego miesiąca.
Eksperci zwracają jednak uwagę, iż sama aktywność dyplomatyczna nie wystarczy. Opozycja zarzuca rządowi, iż liczne wizyty nie przynoszą wymiernych korzyści dla Kanadyjczyków.
Zdaniem byłej ambasador Kanady przy NATO Kerry Buck, zmiana podejścia do polityki zagranicznej może być jednak nieunikniona. W jej ocenie Kanada przez lata traktowała relacje międzynarodowe – poza tymi ze Stanami Zjednoczonymi – jako kwestie drugorzędne. Tymczasem rosnące napięcia globalne i zmieniający się układ sił sprawiają, iż zaangażowanie na świecie staje się „egzystencjalnym interesem” kraju.
Buck podkreśla, iż bezpośrednie spotkania przywódców mają najważniejsze znaczenie dla budowania zaufania i długofalowych relacji, które później przekładają się na współpracę gospodarczą i polityczną.

Premier Mark Carney (po lewej) pije herbatę podczas spotkania z ministrem przemysłu i zaawansowanych technologii Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz dyrektorem zarządzającym państwowej spółki Abu Dhabi National Oil Co. (ADNOC) Sultanem Ahmedem al-Jaberem
Jednocześnie pojawiają się pytania o spójność działań rządu. Krytycy wskazują, iż ograniczanie wydatków na dyplomację i administrację zagraniczną może osłabić efekty międzynarodowej aktywności premiera.
Niezależnie od kierunku polityki zagranicznej, rząd Carneya musi mierzyć się również z wyzwaniami wewnętrznymi – od kryzysu mieszkaniowego po napięcia regionalne, m.in. w Albercie i Quebecu.
Coraz więcej wskazuje jednak na to, iż Kanada wchodzi w nową fazę, w której polityka zagraniczna przestaje być dodatkiem do krajowej agendy, a staje się jej integralną częścią.

















