32 tys. przedwczesnych zgonów i ponad 750 tys. przypadków leczenia chorób związanych z zanieczyszczeniem powietrza – to roczny bilans smogu w Polsce. Według najnowszej analizy zdrowotnych skutków zanieczyszczeń powietrza co dziesiąty przypadek zawału serca i co piąty przypadek astmy u dzieci można powiązać z narażeniem na pył PM2,5. Znacznej części tych problemów dałoby się uniknąć.
Raport „Analiza skutków zdrowotnych zanieczyszczeń powietrza w Polsce” wskazuje na ogromne koszty, jakie ponosimy ze względu na złą jakość powietrza.
„Smogowi pacjenci”
Przedwczesne zgony to tylko część zdrowotnego bilansu zanieczyszczonego powietrza. Każdego roku narażenie na pył PM2,5 przekłada się również na ponad 750 tys. przypadków leczenia chorób układu oddechowego i krążenia. To tysiące wizyt lekarskich, hospitalizacji, pogarszająca się jakość życia i dodatkowe obciążenie systemu ochrony zdrowia.
Czytaj też: Na cmentarzach w Jarocinie staną specjalne pojemniki na elektryczne znicze
Najwięcej takich przypadków odnotowano w województwach śląskim (ponad 122 tys.), mazowieckim (ponad 100 tys.) i wielkopolskim (blisko 86 tys.). Najmniej – w lubuskim, podlaskim i opolskim.
Smog nie kończy się bowiem na kaszlu, podrażnieniu gardła czy trudnościach z oddychaniem. Drobne pyły zawieszone przenikają głęboko do układu oddechowego, a ich długotrwałe oddziaływanie zwiększa ryzyko poważnych chorób, w tym zawału serca, udaru mózgu, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc czy nowotworu płuca. Szczególnie niepokojące są konsekwencje dla najmłodszych – według autorów raportu z narażeniem na PM2,5 można powiązać średnio 21% przypadków astmy dziecięcej.
– Ten raport nie pozostawia złudzeń: smog zabija i pozbawia zdrowia w całym kraju – mówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. – Są oczywiście województwa, w których sytuacja jest nieco lepsza, ale i tak liczba przedwczesnych zgonów jest wysoka. Pamiętajmy: mówimy o osobach, które zmarły przedwcześnie dlatego, iż na ich terenie nie zadbano o czyste powietrze. 32 000 zgonów to miasto wielkości Żywca, Augustowa czy Bochni, które „znika” z mapy każdego roku.
Wiele udało się zmienić, ale to jeszcze nie koniec
Choć statystyki są alarmujące, doświadczenia ostatnich lat pokazują, iż poprawa jakości powietrza jest możliwa i przynosi wymierne korzyści zdrowotne.
Z analizy Europejskiego Centrum Czystego Powietrza wynika, iż dzięki działaniom antysmogowym prowadzonym w latach 2018–2022 w województwach małopolskim, mazowieckim i śląskim udało się uniknąć łącznie 25 tys. przedwczesnych zgonów. To dowód, iż inwestycje w czyste powietrze nie są wyłącznie elementem polityki środowiskowej, ale przede wszystkim inwestycją w zdrowie i życie mieszkańców.
Zielona Gmina – czytaj najnowszy numer magazynu!
Jednym z najważniejszych działań pozostaje eliminacja starych, nieefektywnych urządzeń grzewczych, czyli tzw. kopciuchów. To właśnie spalanie paliw w przestarzałych kotłach i piecach jest jednym z głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza w okresie grzewczym. Choć część takich urządzeń zastąpiono już nowoczesnymi systemami ogrzewania, skala wyzwań pozostaje ogromna. Według przywoływanych przez Polski Alarm Smogowy szacunków w Polsce przez cały czas funkcjonuje około 2,5 mln bezklasowych kotłów.
– Sezon grzewczy właśnie się rozpoczyna, a z nim powrót wysokich stężeń pyłów zawieszonych i rakotwórczego benzo(a)pirenu. Od 2024 roku zaobserwowano powolny wzrost poziomu zanieczyszczenia powietrza w Polsce – dodaje Piotr Siergiej. – Tylko od skutecznej polityki antysmogowej zależy, czy zaczniemy znowu mówić o poprawie jakości powietrza i stanu zdrowia Polaków. Potrzebujemy powrotu do efektywnego działania programu Czyste Powietrze, który umożliwia ocieplenie domu i wymianę kotła na nowoczesny i niezanieczyszczający powietrza sposób ogrzewania.
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: Powietrze i Zdrowie

3 godzin temu









.webp)



