Dodajmy, iż przeleciał ok. 5500 km. Wycieńczonego ptaka – jak podał TVN24 – znaleźli mieszkańcy. Dzięki szybkiej interwencji trafił pod opiekę Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Przeszedł rehabilitację i wrócił na wolność.Jego ponad 5-tysięczna podróż z Egiptu była śledzona dzięki nadajnikowi GPS. Wcześniej zamontowali go pracownicy Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Powrót na lęgowiska zaczyna się w styczniuW ostatnich dniach kolejne ptaki pojawiły się w różnych regionach kraju, m.in. na Podlasiu i w zachodniej Polsce. W niektórych miejscach – informuje
Zero.pl – obserwuje się już bociany porządkujące gniazda i czekające na
partnera.Powrót na lęgowiska bociany rozpoczynają w styczniu. Żeby dotrzeć do Polski, muszą niekiedy pokonać ok. 10 tys. kilometrów. Dziennie przemierzają ok. 200 km. Podróż z Afryki zajmuje im do dwóch miesięcy. Ornitolodzy wiedzą to dzięki nadajnikom umieszczonym na ptakach. Główna fala pojawia się około 19 marca na św. Józefa. Pojedyncze ptaki mogą docierać jeszcze do początku
kwietnia.Polska jest jednym z najważniejszych państw dla bociana białego. Gniazduje u nas ponad 40 tys. par, czyli ok. 1/6 światowej populacji tego gatunku. Gatunek ten jest objęty w Polsce ścisłą ochroną gatunkową.Przylot bocianów zwiastuje wiosnęNie wszystkie jednak bociany odlatują z Polski na zimę. Część zostaje, inne wybierają sobie miejsca mniej odległe niż Afryka. Coraz częściej zimują po drodze, na przykład w Bułgarii. Powrót bocianów tradycyjnie zwiastuje nadejście wiosny. 20 marca jest astronomiczną datą jej początku. Dzień później – 21 marca – powitamy wiosnę kalendarzową.Z terminem powrotów bocianów do Polski wiążę się też ludowe porzekadło. Według niego bocian przynosi dzieci, bo przylatują 9 miesięcy po nocy Kupały. Dodajmy – nocy najkrótszej w roku, która według prasłowiańskich zwyczajów była czasem euforii i miłości.