Prawie 8-procentowy wzrost ogólnego zatrudnienia w ciągu niecałych dwóch lat, kilkukrotny skok wydatków na stanowiska pomocnicze i pytania o przejrzystość rekrutacji w świdnickim magistracie. Z dokumentów udostępnionych w trybie dostępu do informacji publicznej oraz odpowiedzi na interpelacje radnych wyłania się obraz kadrowej polityki Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Urzędników przybywa, także tych zatrudnianych z pominięciem otwartych procedur konkursowych.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Obowiązujące przepisy – a konkretnie ustawa o pracownikach samorządowych – zobowiązują urzędy do przeprowadzania otwartych i konkurencyjnych naborów na wolne stanowiska urzędnicze. Ustawa zawiera jednak wyjątek: art. 11 ust. 1 zwalnia z obowiązku organizowania konkursów stanowiska pomocnicze i obsługi. Choć rozwiązanie to powstało z myślą o pracach ściśle technicznych czy doraźnym wsparciu biurowym, w świdnickim Ratuszu stało się powszechną i rozwiniętą na dużą skalę praktyką kadrową.
Od zera do kilkudziesięciu etatów
Z danych przedstawionych przez Prezydent Miasta Świdnicy w odpowiedzi na interpelację radnej Sylwii Osojcy-Kozłowskiej z 11 czerwca 2024 roku wynika, iż w latach 2014 i 2015 w świdnickim Urzędzie Miejskim nie zatrudniano ani jednej osoby na stanowisku pomocy administracyjnej.
Praktyka ta pojawiła się w 2016 roku, kiedy na stanowiskach pomocniczych pojawiło się pierwsze 5 osób. W kolejnych latach liczba ta konsekwentnie rosła:
2016 r.: 5 osób
2017 r.: 7 osób
2018 r.: 8 osób
2019 r.: 9 osób
2020 r.: 14 osób
2021 r.: 15 osób
2022 r.: 10 osób
2023 r.: 12 osób
2024 r. (stan na koniec roku): 24 osoby
2025 r. (stan na koniec roku): 29 osób
2026 r. (stan na wrzesień): 32 osoby
W ciągu ostatnich dwóch lat liczba pracowników zatrudnionych na tych stanowiskach wzrosła o jedną trzecią. w tej chwili osoby przyjęte bez konkursu stanowią ponad 12% całej kadry urzędu, która według stanu na 17 września 2026 roku liczy 263 pracowników (wobec 244 na koniec 2024 r.).
Urząd Pracy i rotacja umów
Jak wynika z odpowiedzi z 1 października 2026 r. (znak: WO.1431.189.2026), istotnym ogniwem tego systemu pozostaje Powiatowy Urząd Pracy. Aż 13 z 32 osób wykazanych na stanowiskach pomocniczych w 2026 roku trafiło do Ratusza z PUP w ramach robót publicznych, a następnie zostało zatrudnionych na stanowisku pomocy administracyjnej.
Sama struktura tych zatrudnień charakteryzuje się dużą rotacją:
7 osób posiada umowy na czas nieokreślony,
6 osób pracuje na czas określony (przy czym 9 takich umów wygasło w trakcie 2026 roku),
2 osoby realizują zadania na podstawie umów zlecenie (8 umów cywilnoprawnych zakończyło się w trakcie roku).
Osoby te nie trafiły do jednego, odosobnionego wydziału. Z dokumentów wynika, iż pomoce administracyjne zostały rozlokowane w ponad 20 komórkach organizacyjnych urzędu. Pracują m.in. w Wydziale Przetargów i Inwestycji Miejskich, Wydziale Funduszy Zewnętrznych i Rozwoju Gospodarczego, Biurze Cyfryzacji czy Biurze Rady Miejskiej.
Lawinowy wzrost wydatków
Zatrudnianie kolejnych pracowników bez konkursu przekłada się na rosnące koszty dla budżetu miasta. Dane finansowe przekazane przez Urząd Miejski pokazują gwałtowną ewolucję miesięcznych wydatków na wynagrodzenia brutto w tej grupie stanowisk:
Styczeń 2024 r.: ok. 41 100 zł
Styczeń 2025 r.: ok. 53 800 zł
Styczeń 2026 r.: ok. 97 000 zł
Maj 2026 r. (rekord): 149 054,56 zł
W ciągu niecałych dwudziestu dziewięciu miesięcy miesięczne nakłady na wynagrodzenia na stanowiskach pomocniczych wzrosły ponad trzykrotnie. W I półroczu 2026 roku średnie wynagrodzenie zasadnicze na 1 etat na tym stanowisku wynosiło 5 751,52 zł brutto, przy czym stawki maksymalne sięgały 7 500,00 zł brutto.
Urzędnicy pytani o majowy skok wydatków (ze 97 tys. zł w styczniu do ponad 149 tys. zł w maju 2026 r.) wyjaśniają zwięźle, iż zmiana ta była podyktowana wyłącznie wzrostem liczby zatrudnionych na tych stanowiskach. Odpowiedź nie zawiera jednak szczegółowego rozbicia na ewentualne nagrody, wyrównania czy składniki jednorazowe.
Pytania o transparentność
Sytuacja, w której znacząca grupa pracowników wchodzi do urzędu bez otwartej rywalizacji, budzi pytania o transparentność polityki kadrowej. Zgodnie z powszechną praktyką w samorządach, osoba przyjęta do urzędu na stanowisko pomocnicze – bez konkursu – po pewnym czasie może ubiegać się o awans wewnętrzny i objęcie stanowiska urzędniczego. Jak podaje magistrat, w świdnickim urzędzie takich przypadków nie było.
Z punktu widzenia prawa wszystko odbywa się w granicach prawa. Jednak skala zjawiska, w połączeniu z faktem, iż przed 2016 rokiem Urząd Miejski w Świdnicy nie stosował tego typu rozwiązań, wskazuje na stworzenie stałego, równoległego kanału rekrutacji. Gdy o przyjęciu do pracy w publicznej instytucji decyduje wyłącznie uznaniowa decyzja przełożonych, a nie otwarty i weryfikowalny konkurs, naturalnie pojawiają się pytania dotyczące równości szans, wątpliwości co do ryzyka nepotyzmu oraz braku czytelnych kryteriów doboru kadr. Zwłaszcza, iż nie chodzi tu tylko o wyłączenie zasad naboru konkursowego. Urząd nie ma obowiązku choćby zamieszczania ogłoszenia o naborze.
Agnieszka Szymkiewicz
napisz: [email protected]

51 minut temu














