Jak zakończył się proces ws. rezerwatu przyrody Dziki Wąwóz?

4 godzin temu
Zdjęcie: Wąwóz


Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zajął się sprawą rezerwatu przyrody „Dziki Wąwóz” w Maciejowcu. To efekt skargi Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na zarządzenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

Park w Maciejowcu ma prawie 200 lat historii

Historia tego miejsca sięga pierwszej połowy XIX wieku. Park w Maciejowcu powstał w latach 1834–1838 według projektu Eduarda Petzolda, ucznia księcia Hermanna von Pückler-Muskaua. Projektant wykorzystał naturalne ukształtowanie doliny Maciejowickiego Potoku, jej zbocza, jar oraz istniejące walory krajobrazowe.

Założenie parkowo-pałacowe obejmowało nie tylko sam pałac. W jego skład wchodziły również kaplica, mauzoleum oraz rozległa kompozycja parkowa z różnorodnymi gatunkami drzew i krzewów. Część roślinności stanowiły gatunki egzotyczne, które zostały wprowadzone jako element kompozycji krajobrazowej.

Historyczny charakter tego miejsca został potwierdzony wpisem do rejestru zabytków w 1976 roku. Ochroną objęto więc teren, którego wartość wynikała zarówno z zachowanego układu przestrzennego, jak i znajdującej się tam przyrody.

Jednocześnie od wielu lat zwracano uwagę, iż dolina Maciejowickiego Potoku posiada również znaczące walory przyrodnicze. Propozycja objęcia szczególną ochroną Dzikiego Wąwozu pojawiła się już w dokumentach dotyczących Parku Krajobrazowego Doliny Bobru z 2001 roku. Później podobne wskazania znalazły się także w dokumentach planistycznych oraz w Programie Ochrony Przyrody Nadleśnictwa Lwówek Śląski na lata 2021–2030.

Dziki Wąwóz miał zostać rezerwatem

Kolejny etap rozpoczął się w związku z inicjatywą Lasów Państwowych dotyczącą utworzenia lub powiększenia 100 rezerwatów przyrody z okazji 100-lecia organizacji. Nadleśnictwo Lwówek Śląski zaproponowało objęcie ochroną doliny Maciejowickiego Potoku.

Projektowany „Dziki Wąwóz” obejmował teren pomiędzy Maciejowcem a Pilchowicami. W dokumentacji zwracano uwagę na dobrze zachowane zbiorowiska leśne, strome zbocza, jary i wychodnie skalne. Jednym z charakterystycznych elementów obszaru jest także Dziki Wodospad.

Ostatecznie 12 września 2025 roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu Katarzyna Łapińska podpisała zarządzenie ustanawiające rezerwat. Obszar „Dzikiego Wąwozu” ma 36,57 hektara. Ochroną objęto m.in. buczyny, grądy, lasy klonowo-lipowe oraz wartości geomorfologiczne i krajobrazowe doliny. Wyznaczono także otulinę o powierzchni 27,06 hektara.

Wśród elementów wyróżniających ten teren znajdują się skalne zbocza, których nachylenie miejscami sięga 70 stopni, wychodnie gnejsów i granitów, odsłonięcia łupków, jary oraz kaskady Maciejowickiego Potoku. W dokumentacji wskazywano również na Dziką Grotę oraz Dziki Wodospad.

Rezerwat czy zabytkowy park?

Ustanowienie rezerwatu od początku nie było jednak wyłącznie sprawą przyrodniczą. Problemem stało się nałożenie dwóch różnych sposobów ochrony tego samego obszaru.

Z jednej strony teren posiada wartości przyrodnicze uzasadniające ustanowienie rezerwatu. Z drugiej część tego obszaru znajduje się w granicach zabytkowego założenia parkowo-pałacowego, podlegającego ochronie konserwatorskiej.

W styczniu 2025 roku podczas posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Lubomierzu przedstawiano założenia planowanego rezerwatu. W tym okresie pojawiła się również petycja Marcina Wawrzyńczaka i Tomasza Maciczaka, którzy zakwestionowali objęcie ochroną rezerwatową terenów związanych z historycznym parkiem.

Autorzy petycji wskazywali, iż zabytkowy park wymaga prowadzenia konkretnych prac związanych m.in. z pielęgnacją drzew, odtworzeniem alejek i punktów widokowych, zabezpieczeniem obiektów oraz przywracaniem historycznych elementów kompozycji. Proponowali inną formę ochrony, pozwalającą na aktywną rewitalizację założenia.

W ten sposób pojawiło się zasadnicze pytanie: czy ochrona rezerwatowa jest adekwatnym instrumentem dla terenu, który jednocześnie jest fragmentem zabytkowego założenia parkowego?

Konserwator skierował sprawę do sądu

Po ustanowieniu rezerwatu spór przeniósł się na poziom prawny.

Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków zakwestionował sposób ustanowienia „Dzikiego Wąwozu” i skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Wcześniej Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków informował redakcję Lwówecki.info, iż konserwator zarzucał RDOŚ m.in. rażące naruszenie prawa oraz brak uzyskania wymaganej decyzji wynikającej z przepisów dotyczących ochrony zabytków.

Sąd nad rezerwatem przyrody

Nie była to więc rozprawa dotycząca samej wartości przyrodniczej Dzikiego Wąwozu. Sąd miał rozpoznać skargę organu ochrony zabytków na akt wydany przez organ ochrony środowiska, a tym samym odpowiedzieć przede wszystkim na pytanie, czy skarga konserwatora może zostać w ogóle rozpoznana przez sąd administracyjny.

WSA odrzucił skargę

W ubiegłym tygodniu Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wydał postanowienie.

Postanowieniem z dnia 15 września 2026 r. Sąd odrzucił skargę i zwrócił stronie skarżącej uiszczony wpis sądowy. Do powyższego postanowienia nie zostało jeszcze sporządzone pisemne uzasadnienie, które będzie sporządzane z urzędu – przekazał Wiceprezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu Tomasz Świetlikowski.

RDOŚ wskazuje, iż powodem nie było merytoryczne rozstrzygnięcie sporu dotyczącego ochrony zabytkowego parku, ale kwestia formalna.

Na rozprawie, która odbyła się w dniu 15 września 2026 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wydał postanowienie, w którym odrzucił – ze względów formalnych – skargę Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dotyczącą zarządzenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu w sprawie utworzenia rezerwatu przyrody „Dziki Wąwóz”. W krótkim uzasadnieniu sąd podkreślił, iż wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków nie przysługuje uprawnienie do wnoszenia skargi na akt prawa miejscowego wydany przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Rozstrzygnięcie jest dla RDOŚ we Wrocławiu satysfakcjonujące – przekazała Karolina Motyka, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

Daniel Gibski Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, mimo skierowanego do niego pytania redakcji o komentarz i wyjaśnienia do rozstrzygnięcia, nie przedstawił stanowiska.

Idź do oryginalnego materiału